9 kwietnia 2013

Po dłuższej przerwie zasiadłam dzisiaj do maszyny. Majuszkowy czerwono-biały napis skończony, a ja zabieram się za zupę też biało-czerwoną, bo pomidorową z makaronem. Zauważyłam ostatnio u siebie słabość do połączenia bieli i czerwieni. 




PS Ależ jestem dumna z mojego pierwsze literkowego wyzwania! :)


Pozdrawiam,
Katjuszka