84, 87, 89, 91 centymetrów. Mój obwód brzucha a tymczasowego domu Majki rośnie każdego dnia, a mizianie go różnymi specyfikami było tradycją od samego początku. Początkowo miziałam zwykłym balsamem, a wieczorem po pierwszej wizycie lekarskiej, kiedy to było pewne, że ktoś tam sobie pomieszkuje zaczęłam smarowanie oliwką. Przez pierwsze miesiące przyjemności związane z brzuchowym mizianiem miały miejsce tylko wieczorem, od piątego miesiące rozpieszczam się i miziam dwa razy dziennie, a czasami (a co tam!) nawet trzy. Rozpieszczam nie tylko brzuch, ale też wystające części górne i dolne. Ile razy myślałam, że jeśli nasze lustro jest lustrem weneckim, ktoś tam za nim ma niezły ze mnie ubaw. Oliwka nie wystarczała, ja chciałam coś z brzuchatą panią na etykiecie i coś polecanego przez wiele kobiet. W pracy słyszałam tylko jedno Fissan, ale zadając o niego pytania zawsze otrzymywałam jedną odpowiedź - wycofany z produkcji. A niech to! No cóż, musiałam szukać dalej.
1. Palmer's Cocoa Butter Formula for strech marks, 250 ml (cena: 33,38 zł) - padło na niego, pierwsze zakupione miziadło do brzucha. Polecany przez wiele kobiet w ciąży i polecany przez Naczelną Radę Pielęgniarek i Położnych, a na pielęgniarkę takie naklejki działają. Balsam na bazie masła kakaowego wzbogacony w witaminę E, masło Shea i Bio C- elaste czyli kombinacja aktywnych składników takich jak kolagen, elastyna, wąkrotka azjatycka, wyciąg ze słodkich migdałów i olejku arganowego. To właśnie te składniki wpływają na zapobieganie wystąpieniu rozstępów w czasie ciąży i po. Byłam zachwycona, jednak kakaowa przyjemność trwała tylko kilka dni, do teraz nie jestem w stanie znieść tego zapachu! Może i te aktywne składniki zapobiegają rozstępom, ale przecież mizianie ma być przyjemnością, a w tym przypadku niestety nie jest. Musiałam znaleźć coś innego.
2. Babydream, Emulsja dla kobiet w ciąży, 250 ml (cena: nie pamiętam, w granicach 10 zł) - również słyszałam o nim wiele dobrego, a opakowanie, pani z brzuchem na etykiecie i wypukłe motylki nie pozwoliły długo się zastanawiać. Produkt ten zawiera substancje takie jak ekstrakt a alg, olejek migdałowy, witaminę E, glicerynę, lanolinę które mają działanie wygładzające i pielęgnacyjne. Zapach dzidziusiowy, mizianie byłoby przyjemnością gdyby nie fakt, że miziałam, miziałam, a wciąż byłam biała. Po jakimś czasie również zapach zaczął mnie męczyć. Mimo to stosuję go do tej pory od czasu do czasu, ale bardziej z faktu, że szkoda wyrzucić.
3. Pharmaceris, Foliacti, Krem zapobiegający rozstępom, 150 ml (cena: około 30 zł) - kupiłam go, kiedy w kolejnej aptece dowiedziałam się z Fissan został wycofany. Krem polecany przez miesięcznik Dziecko oraz posiadający pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka. W jego skład wchodzi olej bawełniany, kwas foliowy, witamina E i fitokompleks, który zawiera aminokwasy, sapominy, alkaloidy. Zalecany od 4 miesiąca ciąży, ale ja stosowałam go od 3 i zużyłam całe opakowanie. Bezzapachowy, dobrze się rozsmarowywał i wchłaniał. Polecam.
4. Perfecta mama, Specjalistyczne serum przeciw rozstępom, 150 ml ( około 20 zł) - kupiony na promocji w Rossmannie w zastępstwie kremu z Pharmaceris. Tak jak jego poprzednik posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka i jest polecany przez miesięcznik Dziecko. Pierwsze na co zwróciłam go do ręki do dziwny brzuch Pani na opakowaniu i pytanie czy ja też taki będę miała? Uśmiech wywołał wyciąg z Boskiej Trawy. Dodatkowo zawiera witaminę E C i F, a także olejek ze słodkich migdałów. Kompozycja zapachowa bez alergenów dla mnie pachnie idealnie. Od tej soboty kiedy go kupiłam mizianie brzuchowe to wielka przyjemność. Aktualnie stosuję go rano i w ciągu dnia jeśli mam ochotę. Zastanawiam się nad kupnem serum do biustu z tej samej serii.
Wieczorem stosuję oliwkę, a o oliwkach następnym razem. Ile można można czytać o preparatach do miziania brzucha. Co polecacie, co używacie, nie zanudziłam?
Pozdrawiam,
Katjuszka
aktualnie jestem na etapie bio-oil i póki co nie narzekam:)
OdpowiedzUsuńU mnie czeka w zapasach :)
UsuńJa używałam Babydream z Rossmana i byłam bardzo zadowolona, nie zauważyłam, żeby długo się wchłaniał, zapach mi odpowiadał i co najważniejsze miziadło było bardzo wydajne :) No i cena rewelacja :)
OdpowiedzUsuńPo dwójce dzieci- rozstępów brak :) a to najważniejsze :)
Pozdrawiam :)
Ile kobiet tyle zdań, nosy mamy inne a może ze mną jest coś nie tak, że się źle wchłania bo ogólnie jest bardzo polecany :)
Usuń2 i 3 miałam i ja. Tak jak 3 lubiłam, tak 2 już nie :/ Ponad połowa opakowania poszła do kosza.
OdpowiedzUsuńMoim ulubieńcem była Mustela. Mimo dużej ceny (ok. 100zl) skusiłam się na nią kilkakrotnie! Wszystko było pięknie, dopóki moje Maleństwo w ciągu jednego miesiąca nie podwoiło swojej masy. A że to było w 8 miesiącu, to z dużego już Maleństwa, zrobiło się mega duże i komnata brzuszna nie wytrzymała :( Rozeszło się tu i tam...i mizianie nie pomogło, ehh.
Z Mikim uzywalam Perfecty.teraz z tej serii zatrzymalam sie jedynie na biuscie;)
OdpowiedzUsuńU mnie kroluje Natalia Vital Touch
też bardzo ceniłam sobie ulubioną przez Ciebie Perfectę :)
OdpowiedzUsuńZ Amelką używałam Perfecty i efekty były pozytywne.
OdpowiedzUsuńW tej ciąży dopiero w 5 miesiącu uświadomiłam sobie, że wypadałoby się czymś smarować, bo rozmiar się powiększa ;) Postawiłam na Bio Oil i jestem zadowolona.
Bio oil czeka w koszyku z zapasami :)
UsuńUżywam teraz Mustelę, ale chciałam kupić Palmer’s, podobno średni... Zastanawiam się nad następnym wyborem Bio-Oil.
OdpowiedzUsuńUżywałam Perfecta Mama w obydwu ciążach - efekt ani jednego rozstępu , również polecam ;)
OdpowiedzUsuń