22 lipca 2013

Prawie 2 miesiące (:)) 2 miesiące, a jakby dwa dni. Majuszka - prawie 5 kilogramowy śmieszek. Zaczyna lubić pozycję na brzuszku, w której unoszenie głowy nie jest dla niej żadnym problemem. Potrafi na jakiś czas zająć się sobą, oglądając słonia i konia na krzesełku, pozwalając zjeść rodzicom wspólnie śniadanie/obiad/kolację. Uwielbia piosenkę o jagódkach i krasnoludkach. Chusta - ostatnia deska ratunku, gdy powieki opadają, a zasnąć nie potrafi. Wierna towarzyszka mamy w łowach lumpowych. Dba o stan domowego budżetu, zaczynając skwierczeć, kiedy tylko wyciągam portfel. Miłośniczka spacerów, najlepiej tych po kostce brukowej. Ma swojego przyjaciela - zająca Poziomkę, który pilnuje jej snów i przytrzymuje smoczek. Wyobrażacie sobie, że jeszcze 8 tygodni temu, leżałam na zielonej sali porodowej i mówiłam, że jeśli to potrwa dłużej niż godzinę to już nie dam rady? :)


Pozdrawiam,
Katjuszka

22 komentarze :

  1. Serio? To już 2 miesiące minęły?
    Majuszko wszystkiego najlepszego w 2 miesiecznicę! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Za chwileczkę będzie pół roku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecież 2 miesiące dopiero w sobotę miną! Matka nie szalej z czasem! I tak pędzi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, ale dzisiaj jest równe 8 tygodni od urodzenia więc szaleję i dla mnie to już 2 miesiące :)

      Usuń
  4. jak ten czas szybciutko leci... najlepszego :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowności samych Majuszko!:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak liczac to ona roczek tez wczesniej bedzie miala?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hyhyhy nigdy nie wychodzi równo 4 tyg na miesiąc. No chyba, że w lutym ;)

      Usuń
    2. :) ale 8 tygodni minęło, to kwestia nazewnictwa :D

      Usuń
  7. Kasiu, czy ktoś Ci powiedział już, że jesteś podobna do Katie Holmes? :)
    Maja śliczna!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kiedyś ktoś to powiedział :)

      Usuń
  8. Mając dziecię upływający czas jakby staje się bardziej widoczny... Córcia śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja mam wrażenie, jakby dopiero się urodziła... Jeszcze nie tak dawno siedziała z nami na wykładzie po tamtej stronie brzuszka a teraz raduje Was swoim czarującym uśmiechem... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tyle optymizmu, gratuluję Wam obu:)I pozdrawiam zająca Poziomkę od zajaca Pingo:)

    OdpowiedzUsuń
  11. wszystkiego najlepszego Majuszko ;-)
    Kasiu przeczytałam Twoje archiwum więc nadrobiłam zaległości i jeszcze bardziej się cieszę, że tu do Ciebie, do Was trafiłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam do siebie po wyróżnienie ;)

    OdpowiedzUsuń