2 marca 2013
28 lutego 2013
Luty. Ostatni dzień i już za nami. Przede wszystkim będzie się kojarzył z dużą ilością Gości i smacznego jedzenia. Rosnącym brzuchem i tańcami Mai. Atakiem zimy. Składaniem szafy Dziewuszki i paczką z jej pierwszą lalką. Świętowaniem rocznicy zaręczyn po chińsku i po domowemu - walentynek. Zabawy z igłą i nitką, która zakończyła się pierwszymi krokami szycia na maszynie. Minął za szybką.
Pozdrawiam,
Katjuszka
27 lutego 2013
Magicznie, bo inaczej nie potrafię tego opisać. Każdy dzień przynosi nowe doświadczenia, powody do uśmiechu i do płaczu, ale takiego dobrego, ze wzruszenia. Jak co wieczór, leżałyśmy w łóżku, czytałyśmy i jak co wieczór Dziewuszka zaczęła tańczyć, ale to nie był zwykły taniec. Razem z nią tańczył cały brzuch, a ja nie mogłam w to wszystko uwierzyć.
Podczas dzisiejszych zdjęć 26 tygodniowych tańczyła dokładnie tak samo. A Prawie Matka nie mogła się zdecydować na jedno, które tutaj wstawić. :)
Pozdrawiam,
Katjuszka
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)







