7 sierpnia 2013

Lipiec państwa B. Minął błyskawicznie.












Pozdrawiam,
Katjuszka

ps Co nam było? Infekcja układu moczowego.

17 komentarzy :

  1. sama słodycz... zdrófka dziewuszki

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnie najlepsze! :)
    Majuszka dostawała Augmentin 3x dziennie?

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj bidulka. Oby to paskudztwo już nigdy nie wróciła.

    OdpowiedzUsuń
  4. Biedactwo małe... Wiem co czuliście. Nas spotkało ostatnio to samo. Też mam nadzieję, że nie pojawimy się juz w szpitalu. Trzymajcie się!

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż chce się mieć dziecko ! Haha
    blaiza

    OdpowiedzUsuń
  6. oglądając te zdjęcia utwierdzam się w przekonaniu, że małe dziewczynki na najsłodsze stworzenia na świecie i że absolutnie muszę na świat powołać jeszcze jedną, zazdrość! zdrowia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  7. cóż za Słodziak niesamowity! zdrówka Majuszko śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten czas tak szybko leci ...i niech już Majulci nic nie dolega. Radość u Was i Maja też szczęśliwa :]

    OdpowiedzUsuń
  9. Biedny maluch. Coś faktycznie u Was pechowe te początki macierzyństwa.
    Zdrowia małej M.

    OdpowiedzUsuń
  10. my też przeżyliśmy zakażenie układu moczowego w 3 tygodniu życia Piotrusia. pamiętam, że szpital bardzo przeżyłam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopadło Was kiedyś jeszcze? Tak nie chcę przeżywać tego jeszcze raz...

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oby już nic złego się Wam nie przytrafiło!!!

    Lili też jest posiadaczką króliczka Karin :)
    Majuszka jest cudowna i ciągle nie mogę się napatrzeć na jej :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń