16 stycznia 2014

O rozmyślaniu


Macierzyństwo sprawiło, że czuję się bardziej kobieca. 

Pozdrawiam
Katjuszka

42 komentarze :

  1. O! I ja też się tak czuje!
    Mimo tych dresów na nogach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet dresy nie zabiją poczucia kobiecości :D

      Usuń
  2. popieram ;-) a na dodatek spełniona!

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak.. Mam dokładnie takie same odczucia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i chyba wszystkie Mamy tak mają:) baa... zanim zostałam MAtulą czułam się raczej jak Dziewczynka.. nie jak Kobieta;)

      Usuń
  4. Też tak mam, choć przede wszystkim sprawiło,że czuję się taka...potrzebna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że też tak się poczuję:)

    http://nnnnatalie.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  6. A dla mnie pomimo wszystkich cudowności macierzyństwo przyniosło ogromny lęk... Już kilka razy ratowałam swoje maleństwo i w każdej minucie dnia i nocy boję się o to że znowu jej się coś stanie... To dla mnie jedyny minus tego stanu który jest niesamowicie ciężki do zniesienia... Powiedzcie, czy to kiedyś mija?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, poczucie odpowiedzialności. Wciąż się zastanawiam czy wszystko dobrze. Czy dobrze robię. :To nas chyba już nigdy nie opuści. :)

      Usuń
    2. A co do kobiecości dodam tylko dla tych dziewczyn, które tego jeszcze nie czują, że w ciąży przytylam 23 kg i walcząc o pokarm przez pierwszy miesiąc nic w zasadzie nie zrzuciłam. Narzekając do męża jaka to jestem nieatrakcyjna usłyszałam że mam cudowne ciało bo było zdolne dac nam taka córeczkę!:)

      Usuń
    3. Kolejny cudowny mąż. :)

      Usuń
  7. Zdecydowanie się z Tobą (z Wami Dziewczyny) zgadzam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Co prawda jeszcze nie noszę swojego maleństwa nw ramionach (buszuje w brzuszku), ale już wiem że moje życie uległo przewartościowaniu...

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój mąż powiedział mi kiedyś, że po urodzeniu córki ma do mnie większy szacunek i uznanie i że jestem dla niego bardziej atrakcyjna jako mama... więc chyba coś w tym jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja poczułam się jak kobieta, ale zatraciła gdzieś kobiecość.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepraszam, nie znamy się, ale wyglądasz bardzo seksownie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kasiu mam pytanie czy do Waszego łóżka w sypialni udalo sie znalezc jakies pasujace szuflady lub kosze pod łóžko? Bo ono jest chyba dość wysokie? Zastanawiam sie nad kupnem takiego ale nie wiem czy uda sie jakoś sprytnie zagospodarować powierzchnie pod:) Pozdrawiam Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Podpinam sie do pytania :)

      Usuń
    2. Pod naszym łóżkiem są wszystkie nasze "skarby". Korzystamy z plastikowych pojemników z IKEI. Wsuniętych nie widać. Fajnym pomysłem jest dokupienie koszy. Na pewno kiedyś z tego skorzystam, ale póki co wstrzymuję się. Nie wiem jak inne szuflady z IKEI. Można poszukać i na pewno coś się znajdzie. :)

      Usuń
  13. Też tak myślę, choć są dni, kiedy siedzę w dresie i wyglądam strasznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kasiu! Ja z innej beczki. :) Przygotowuję się do ślubu i tyle przygotowań, takie zamieszania! Jest to wspaniałe, ale czasem już opadam z sił. :) Jestem na etapie zaproszeń i obrączek. I z tym ostatnim zwracam się z prośbą. Możesz powiedzieć, albo najlepiej pod tym wpisem wysłać link do modelu jaki Ty nosisz na palcu? :) Bardzo podoba mi się taka obrączka- prosta, lekko zaokrąglona. Mierzyłam już całą masę obrączek, przeglądałam i bardzo chciałabym taki wzór jeszcze przymierzyć, ale do tego potrzebna mi Twoja pomoc bo tyle jest tego w sklepach, stronach internegowych, że sama się nie dokopię.

    Bardzo dziękuję z góry!
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze obrączki robiliśmy u złotnika. Mają 5 mm szerokości. Natomiast nic więcej Ci nie powiem bo nie mam pojęcia co. Chciałam najzwyklejsze, tradycyjne obrączki i tak właśnie powiedziałam złotnikowi. :)

      Usuń
    2. Do tej pory patrzyłam tylko po sklepach i stronach internetowych i jakoś nie zastanawiałam się nad złotnikiem! :) Jedyne co możesz jeszcze podpowiedzieć to u jakiego złotnika robiliście. Jeśli możesz podaj namiary. :)

      Usuń
    3. Z Krakowa, ale bardzo często jestem w Warszawie. :)

      Usuń