7 lutego 2014

O przyspieszonych walentynkach

Cztery lata temu obudził mnie wtedy jeszcze nie Poślubiony. Przetarłam oczy ze zdziwienia. Garnitur, kwiaty. Pierwsza moja myśl? O matko, jakieś urodziny, a ja się lenię! Wtedy jeszcze nie Poślubiony klęka i pyta, czy zostanę jego żoną. Pewnie, odpowiadam. No i płaczę, tak codziennie przez siedem dni. Ale to ze szczęścia! Bo w ogóle się nie spodziewałam. Bo w ogóle się nie domyślałam. Bo czułam się najbardziej kochaną kobietą na świecie. Bo słuchał. Bo marzyłam o pierścionku z zielonym oczkiem. Tylko raz to powiedziałam. Dawno, przed tym jak pierścionek ten dostałam. Wtedy jeszcze nie Poślubiony już Poślubiony. Za nami dni lepsze i gorsze. Takie, gdzie dogadać się jest ciężko i takie, kiedy rozumiemy się bez słów. Czasami drzwi się zamykają z trzaskiem, a czasami nie mogę się doczekać, aż się otworzą. No tak to jest. Teraz czekam, aż Majuszka zaśnie. Spokojnie leży, oczka się zamykają. Uśmiecham się, bo wiem, że to związek do końca życia. Bo razem potrafimy zdziałać cuda. Mimo, że czasami o tym zapominamy. Dzisiejsze świętowanie? Wyjątkowe. W trójkę. Obie dostałyśmy prezenty. To nasze Walentynki. Spokojnie w domu. Majuszka śpi. Zaraz razem coś obejrzymy, a ja pewnie nie raz powiem jak bardzo kocham. 



Pozdrawiam
Katjuszka




35 komentarzy :

  1. Kolejnych wspaniałych lat życzę!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie piszesz o Waszej miłości. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też zaręczyłam się 4 lata temu :) i też już jestem żoną. Tylko jednego mi brak by być w podobnym komplecie co Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha Majuszka na ostatnim zdjęciu najlepsza...! :)
    Piękna notka - zazdroszczę takiej miłości!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe wspomnienia, a facet który słucha to skarb :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Katjuszko, piękne jest to co napisałaś. Piękne jest to co Was łączy. Ta miłość. To, że zawsze odnajdujecie do siebie drogę, choćby nie wiadomo jak zawiłe momenty się pojawiały.
    Oby tak było - do końca życia. Tak jak napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż mi się łezka w oku zakręciła :) Cudownego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
  8. cudowne zdjęcia!
    mają niepowtarzalny klimat!

    OdpowiedzUsuń
  9. :) pięknie!
    Milego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie napisane! Wszystkiego, co najlepsze dla Wasz na Wasze wszystkie, kolejne,wspólne lata.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytając Waszą historię powiedziałam sama do siebie "ooo, jakie to piękne". :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A pamiętam jeszcze Wasze początki Kasiu. :) Ty wiesz. To nie samowite jak przez ten czas tak wiele się pozmienialo i poszło do przodu, że jesteście rodziną, ze jest Majuszka :) życzę Wam wszystkiego najlepszego i duuuzo milosci :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie napisane. Jeszcze więcej miłości dla Was! :)
    Majuszka na ostatnim zdjęciu wymiata! :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdjęcia rewelacyjne! Takie wasze magiczne love story :)

    OdpowiedzUsuń
  15. aż się wzruszyłam ;) Cudownie to ujęłaś w słowa! Wszystkiego co najlepsze dla Waszej trójki <3

    OdpowiedzUsuń
  16. cudnie i wzruszająco tak sobie powspominać. samych cudownych chwil dla Was! (: a ostatnie zdjęcie fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  17. 4 lata temu właśnie 7.02 byłam na pierwszej randce ze swoim prawie mężem:) a dokładnie za równiutkie 4 miesiące będę mogła mówić o Nim tak jak Ty mówisz - Poślubiony:) - PAtka

    OdpowiedzUsuń
  18. Poślubiony jak się chowa :D

    OdpowiedzUsuń
  19. jak pięknie się to czyta:)
    ja zaś marzę o pierścionku z niebieskim oczkiem i też raz to powiedziałam:P no to nic tylko czekać:)
    miejcie się jeszcze lepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepięknie napisane. Wzruszające. Wielu cudownych chwil razem.

    OdpowiedzUsuń
  21. gratulacje ! :) nam też stuknie w sierpniu 4 lata od zaręczyn :) i też płakałam jak bóbr, ze szczęścia:) aaaah cudowne chwile to byly :) pozdrawiam i kolejnych tak szczęśliwych lat życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne wspomnienia i u nas 4 lata od zaręczyn mijają w tym roku:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla nas w tym roku 7 lutego to 5 lat od momentu poznania, dwa od oswiadczyn, prawie 8 miesiecy od slubu - a wbrzuchu Syn od pieciu :) A jakby w dniu naszego poznania ktos mi powiedzial,ze tak to sie potoczy to bym boki zrywala ;) u Was tez tak bylo? :)

    OdpowiedzUsuń
  24. I tak całe życie :) Życzę :)))))))))))))
    http://kusiatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. wzruszyłam sie :) jak to pięknie opisałaś.
    Kochana mogłabys napisac kilka słow o nosidełku Tula? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczne wspomnienie zaręczyn :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ty wiesz Kasiu, że mnie też marzy się pierścionek z zielonym oczkiem? :) zielony to mój najlepszy, ulubiony kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Według mnie "7" ma bardzo dobrą energię - zatem niech ta moc przekłada się na Wasz związek :D

    Majuszka Mistrzem drugiego planu ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. I u Was 7 luty to ważny dzień:) Dobrych i spokojnych kolejnych lat:)

    OdpowiedzUsuń
  30. A Majuszka siedzi z tyłu i myśli: a oni tylko się przytulają i przytulają, fuj ;)

    OdpowiedzUsuń