30 marca 2014

O ciszy i szpitalu domowym



Cichutko tutaj się zrobiło. Czasu brakowało. Szpital. Domowy szpital. Pierwszym pacjentem Majuszka i zapalenie krtani, a zaraz potem Poślubiony. 

Czytanie Muminków i inhalacje. Nieprzespane noce i zmęczenie. Mało zdjęć. Bałagan w domu i w głowie. Mojej głowie. Do domowego szpitala dołączył mój gorszy nastrój. Ale dzisiaj udało się wyjść na spacer. Wiosna! Pięknie! Cierpimy na brak wiosennych ubrań! Majuszka zdrowa. Mój humor jakby lepszy. Tylko Poślubiony nadal pacjentem. Jednak coś mi się wydaje, że to już końcówka. Jak miło siąść w spokoju przed monitorem. 





Pozdrawiam
Katjuszka


19 komentarzy :

  1. piekne zdjęcia. uwielbiam tu zaglądać...

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też uwielbiam tu zaglądać :)
    zdrowia dla Męża;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Na zapalenie krtani najlepsza szałwia... do picia. Pracuję gardłem i gdy dopada mnie kilka razy w roku zapalenie krtani właśnie szałwia ratuje mój głos i stawia do pionu!
    zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrowiejcie i więcej nie chorujcie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze, że już jest lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Biedna Malutka :(, dobrze, że ma się Szkrabik lepiej. Czas na Poślubionego, żeby i ten doszedł do siebie! Ściskam mocno i zdrówka życzę :) i więcej wiosny, w sercu też!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze ze juz zdrowko wraca:)
    Śliczne Majuszka ma buciki:) Gdzie można takie dostać?

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo zdrówka dla Waszej trójki ! Swoją drogą - ostatnio jakaś wirusówka panuje. My wróciliśmy z wakacji i pacjentem był Leosiowy Tata, zaraz po nim sam zainteresowany Leo, a na koniec ja. Rozłożyło mnie totalnie na łopatki, ale całe szczęście już zdrowi cieszymy się wiosną, czego życzę i Wam :) !

    OdpowiedzUsuń
  9. Na szczęście pacjenci mieli najlepszą pielęgniarkę pod słońcem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj, tęskniłam. Oby całkowicie szpital się skończył...

    OdpowiedzUsuń
  11. Najważniejsze, że z Majuszką już lepiej.

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakiś wirus żłobkowy już się przyplątał?
    Ja zaś słyszałam, że teraz grasuje ospa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie gniewaj się, ale od kiedy Majuszka w złobku obawiam się, że często będziecie mieli taki scenariusz... - znam to z własnego doświadczenia! Ania

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze, ze już z Małą dobrze.Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  15. U nas też był szpital. Tylko chyba w gorszej wersji bo mama i córka. Na szczęście jest już lepiej. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzymam kciuki by choróbska już Was opuściły. trzymajcie się!

    OdpowiedzUsuń