24 marca 2014

O zdjęciu 12/52



Koszyk. Sprawca radości i pomoc przy wspinaniu. Największą przyjemność sprawia Ci wyciąganie wszystkiego. Jedne rzeczy rzucasz a innym bacznie się przyglądasz przez kilka minut. A kiedy już wszystko poza koszykiem wystarczy wrzucić zabawki z powrotem i zabawa zaczyna się na nowo. Maksymalne opróżnianie koszyka to dwa razy. Potem złość i chęć czegoś nowego. Uwielbiam Cię obserwować kiedy wymyślasz w co się bawić. 

Kocham Cię 
Mama

17 komentarzy :

  1. Jak ona ładnie rośnie:)

    http://nataliamumtobe.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  2. Koszyki chyba już tak mają, że są obiektem pożądania małych rączek:)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas nawet do czterech razy dobija :):)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas podobnie, ale i tak największym obiektem pożadania jest...mamina torba ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tylko czekam kiedy Zosia będzie już tak cudnie się bawiła :) Kiedy Majuszka zaczęła siadać?

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, ze umie sie sama zabawic. A jak Wam na nowym? jak Majuszce sie spi?

    OdpowiedzUsuń
  7. Koszyk rozmaitych różności :) Jest i u nas :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasiu od dawna obserwuję Twoje wpisy. Z czułością piszesz o córce oraz wielką miłością. Budujesz cudowną więź z dzieckiem, które zaowocuje w przyszłości wielkim szczęściem rodziny. Chciałabym byś zdradziła nam-mamom w jaki sposób udało Ci się namówić Maję do samodzielnego spania we własnym łóżeczku i pokoju. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Julko ma taką samą grzechotkę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. piękna jest :) mam na myśli oczywiście Majuszkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla wszystkich mam, zatroskanych czy wystarczająco są dobre polecam: http://kobieta.dziennik.pl/dziecko/artykuly/441451,idealna-mama-iluzja-do-ktorej-dazymy-rozmowa-z-wojciechem-eichelbergerem.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię Waszego boga. To jeden z moich ulubieńców. Teraz sama zaczynam przygodę z blogowaniem, więc jak będziesz miała ochotę to zapraszam http://muffinkaaa89.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Kasiu, ostatnio nas zaniedbujesz :) czekamy... Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń