3 kwietnia 2014

O dziesiątym miesiącu


Dokładnie o dziesiątym miesiącu i siedmiu dniach. Z opóźnieniem. Jednak już nadrabiam zaległości. Nasza dziewuszka właśnie zasypia. Tuląc pieluszkę i kręcąc kółka stópkami. Teoretycznie jeszcze niemowlę, ale dla mnie to już całkiem duża dziewczynka.
Majuszkowe zapalenie krtani skutecznie odwlekło robienie comiesięcznych zdjęć. Jednak po tygodniu i na nie znalazł się czas. Jednak robienie ichto już inna bajka. Wyzwanie. Maja błyskawicą. Zrobienie zdjęć Majuszcze to już wyższy poziom. I nie chodzi tu tylko o migawkę, czas naświetlania i tego typu kosmiczne rzeczy. Otóż kiedy moja córka zobaczy aparat rzuca wszystko by dostać go jak najszybciej. Skutecznie. Więc zdjęć ostrych i dobrze skadrowanych coraz mniej. Miesiąc zmian w rozwoju fizycznym. Mimo mojego niepokoju udało się samej usiąść, a na raczkowanie znajduje czas wtedy kiedy ma ochotę. Po co męczyć się na parkiecie przekładając nogi, kiedy można sunąć jak żołnierz. Dzięki temu wszystkie body wyglądają dosyć podobnie, a podłoga wcale nie jest czystsza. Miesiąc ogromnej próby i samodzielności. Swój pokój i pierwsze przespane w nim noce. Żłobek, mam nadzieję zaakceptowany. I ogólnie przeprowadzka, która chyba tylko dla niej była rajem na ziemi. A razem z przeprowadzką pierwsze kartonowe próby wstawania.
Niezmiernie cieszy mnie fakt, że Maja jest molem książkowym w dosłownym tego słowa znaczeniu. Półka z książkami stoi przed nią otworem. Codziennie tysiąc razy układam na nowo kolejne pozycje z ogryzionymi rogami. Zauważyłam, że pewne książki przypadają jej bardziej do gustu. Dzisiaj na przykład delektowała się przewodnikiem po Brukseli, historią Jerozolimy i Konstytucją RP. A jeśli już mowa o delektowaniu się, to każdy okruszek sprawia Mai kulinarną przyjemność. Wyszukany, wygrzebany, najlepiej z moim włosem. Rarytas. Natomiast kiedy widzi mnie przygotowującą jedzenie z radością krzyczy am, am, am mlaszcząc przy tym i nalegając, aby jak najszybciej trafiło to do jej buzi. Bo Maja nasza jeść uwielbia. Wszystko. 
W tym miesiącu pierwszy raz usłyszałam świadome mama i słyszę codziennie. Ku mojej radości. Jednak to słowo tata i kilka innych jest częściej przeze mnie słyszane. Na koniec jeszcze o pożegnaniach. Majuszka jest miłośniczką robienia PA PA
Cudowną mamy córkę. Bycie jej mamą to jedna z cudowniejszych ról jakie mam przyjemność pełnić w życiu. Dziękuję. 


Pozdrawiam
Katjuszka






29 komentarzy :

  1. Cudna jest Majuszka!
    Wszystkiego najlepszego na 10 miesięcy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana maleńka:)

    http://nataliamumtobe.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  3. cudna masz corcie i bardzo sie ciesze, ze juz jej tak wloski urosly <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepszego w te 10 miesięcy ;-);-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przesliczna!! I super wyglada z przystrzyzona grzywka!! :-) pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  6. świetna jest :) strasznie jestem ciekawa jak sobie radzicie ze żłobkiem. na chwilę wypadłam z blogowego obiegu, nie wiem czy o tym pisałaś ;)
    My właśnie jesteśmy na etapie wyborów dotyczących opieki nad Julciem, powrót do pracy coraz bliżej.
    pozdrawiam,
    D.

    OdpowiedzUsuń
  7. W którym miesiącu Córcia zaczeła przekrecac sie z brzuszka na placki i odwrotnie? Od kiedy przesypia noce? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Błyskawica :) Faktycznie coraz mniej wyraźne te zdjęcia :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Super cudna Majuszka! 100 lat 100 lat!:*

    OdpowiedzUsuń
  10. Klimatyczne te Wasze kadry :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Majuszka, jakaś Ty piękna! A to ostatnie zdjęcie... uśmiech pojawił się na ustach i nie chce zniknąć :)
    Widzę, że Maja podobnie jak mój Julek - uwielbia jeść! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaka Ona urocza! Prawdziwa Dama!

    OdpowiedzUsuń
  13. Majuszka jest cudna. :) to zdjęcie z podsumowaniem miesiąca - genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowny szczerbaty uśmiech :) Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialne podsumowanie miesiąca Majuszka jest po prostu cudowna Ostatnie zdjęcie i szóste od dołu bardzo mi się podoba jest takie ładne jak jej mama :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ile nowości :):)
    To był naprawdę intensywny miesiąc :)
    Nasze dziewczynki łączą kolejne rzeczy... jedzenie i książki :)
    Lila jak widzi, że szykuję jej obiad to, aż krzyczy z radości :)

    Ostatnie zdjęcie CUDOWNE :***

    OdpowiedzUsuń
  17. nasz synek też wolał być żołnierzem aż do chwili kiedy dotknął gołym brzuchem zimnych płytek w kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale słodka ;) U Nas okruchy z podłogi + mój włos są hitem ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudo! Piękne 10 miesięcy za Wami, a za pasem roczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna ta Wasza "dziewuszka Majuszka" !:)

    OdpowiedzUsuń
  21. wszystkiego najlepszego!! postępy ogromne zrobiła, ale tak to jest, dzieci skokowo się rozwijają. Gratuluję wszystkich nowych umiejętności i świadomego 'mama'.

    OdpowiedzUsuń
  22. Coś zaniedbujesz blog ostatnio...

    OdpowiedzUsuń
  23. no ładnie, z wagą już Maja dogoniła Zojkę , jeszcze chwila i pewnie ten sam rozmiar ubrań będą nosić ;)

    OdpowiedzUsuń