1 kwietnia 2014

O scenach z życia / 7


Majuszka pobiła swój rekord spania. Od 18.50 do 8.10 z przerwą na 15 minut przytulania koło 6. To nie Prima Aprilis! Doskonałe rozpoczęcie kwietnia. Kiedy mam świadomość, że to już kwiecień uśmiecham się sama to siebie. Może pogoda nie rozpieściła za mocno, ale śmiało można odłożyć w kąt te ciężkie, ciepłe ubrania. No i kwiecień, to nasz miesiąc. 
Na uszach słuchawki i Hess Is More. Zawsze wprowadza mnie w doskonały nastrój. Jednak i bez słuchawek i muzyki humor dobry. Mogłabym nawet uznać ten dzień za idealny, gdyby nie małe żłobkowe smutki. Mai smutki. Mimo wszystko pierwszy kwietnia zakończony uśmiechem. Moim, a przede wszystkim majuszkowym. Nabrałam się na dwa żarty. To był dobry dzień. I tak się zastanawiam. Czy zakupy w mięsnym jeszcze komuś sprawiają przyjemność? : )


Pozdrawiam
Katjuszka

55 komentarzy :

  1. Masz wielkie stopy ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ewidentnie szczupłe, świetne nogi:)

      Usuń
    2. Chyba ciezko o inne przy takim wzroscie..:)

      Usuń
    3. haha coś tak czułam, że ktoś o tym napisze:D ja nic nie mówię, bo sama byłam zdziwiona nimi :P

      Usuń
    4. A ile masz Kasiu wzrostu? :)

      Usuń
    5. 41 to nie są duże stopy:) mam kolezanki oraz ciotkę co ma 44 :)

      Usuń
    6. Ależ mnie to rozbawiło! Stopa jak stopa uciąć sobie nie dam. Prawie 170. : )

      Usuń
    7. Hej, nie dokuczac Katjuszce!! Ja tez mam 41 i jakoś z tym żyję :-) Na szczescie jestem wysoka (178cm) i jakoś to wygląda proporcjonalnie:-) Ale i tak moja druga połowa nieustannie mi dokucza i nabija sie z moich duzych stóp twierdzac że mozemy nosić te same buty. Prawda Kasiu uciac sobie nie damy, tak mas los obdarował co zrobic. Martyna

      Usuń
    8. Też mam stópki rozmiar 41:) i dobrze mi z tym:) mam dużą stopę życiową a w razie powodzi w moich wielkich butach mogę sobie popływać:) jakoś żartować sobie z tego muszę gdy biegam po sklepach szukając odpowiednich dla mnie butów nie tylko pod względem rozmiaru ale również tego żeby do całości wyglądały jako tako:) no kończę bo ty tak ładnie tu piszesz o życiu a ja się nad rozmiarem stopy rozwodzę....

      Usuń
  2. mnie najbardziej zaintrygowały te buty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie ze wrocilyscie. moglabys cos napisac o Majuszkowym zlobku. u mnie dopiero sa paki na drzwach czekamy na kwiaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zdobędziemy więcej praktyki na pewno coś napiszę. : )

      Usuń
  4. smoczki z lovi - nasze ulubione i jedyne które Marysia zaakceptowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcie jak Majuszka burzy wierze... Chyba najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo buty ładne, ja też muszę coś takiego sobie sprawić! Koniecznie szpilki - moje pierwsze, mimo 24 lat na karku :)
    Majuszka słodka jak cukierek :) Mam nadzieję, że żłobkowe smutki niedługo odejdą w niepamięć!

    OdpowiedzUsuń
  7. a co Ty kochana dzis taka elegancka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu miałam ochotę na sukienkę. : )

      Usuń
  8. Maja w tym ręczniczku wygląda tak, że nic tylko wycałować!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mam wielkie stopy:) Ciekawa jestem ile masz wzrostu:) Aaaa no i jesteś mega zgrabna! Domyślam się, że nie miałaś kłopotów, by wrócić do figury sprzed ciąży...
    Majuszka na zdj z ręcznikiem na główce wygląda tak inaczej, jak już mała dziewczynka, a nie niemowlę. Albo jak miniaturka Matki Teresy;) Cudne jesteście!
    D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam 170. Na szczęście bardzo szybko zrzuciłam dodatkowe ciężarne 17 kilo. : )

      Usuń
  10. Właśnie w weekend byliśmy w Wawie i te rozkwitające drzewa mnie powaliły, bo u nas na prowincji nawet pąków jeszcze nie ma ;)
    Mój Miko ma identyczny smoczek! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale piękne drzewka. U nas jeszcze nie widać tych białych kwiatuszków.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cholercia! Buty ŚWIETNE! ;-) I pokaż siebie całą w sukience! ;-)

    PS. Z Majuszki robi się już Dziewuszka (b. widać na zdjęciu z klockami!)

    OdpowiedzUsuń
  13. Katjuszko blagam napisz skad te szpilki bo sa. boskie;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja się cieszę że mam rozmiar stopy 37...a wzrostu 175cm
    Agacia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, nie ma zasady ;)
      Plus małej stopy jest taki, że chyba łatwiej znaleźć buty, ale ja tam nie wiem bo mam średnią stopę :P

      Usuń
  15. Kasiu :) To po tej przeprowadzce proszę o więcej fotek z Twojego domku :) A jak łowy lumpowe ostatnio? Lubiłam jak pokazywałaś upolowane ;) Buziaki!!! Aśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkryłam jeden lump, ale na łowy jeszcze się nie zapuściłam. Jeśli tylko coś wyłowię na pewno się z Wami podzielę. : )

      Usuń
  16. Aha, a zakupy w mięsnym nie sprawiają mi przyjemności. jestem wegetarianką ;) pozdrawiam
    Aśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale na pewno w warzywniaku sprawiają przyjemność. : )

      Usuń
    2. Tak Kasiu :) Zwłaszcza że teraz zaczyna się sezon na te wszystkie dobra natury :) Coraz więcej warzyw, aż nie wiadomo co wybrać, bo przecież wszystkiego się nie zje ;) No a za chwilkę owoce wszelakie! Na surowo i w tartach... Oj poje sobie moja córcia (półtora roku ma) ;) Pozdrawiam. Aśka

      Usuń
  17. Wszyscy zachwycają się szpilkami, aż mi głupio pisać, że ja również jestem w nich zakochana :-)!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaglądam codziennie, choć nie komentuję. Ale czytam z wypiekami na twarzy. Uwielbiam. A może jeden wpis dziennie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bym chciała pisać codziennie, ale czasami po prostu brakuje czasu. :)

      Usuń
  19. Kasiu, buty ładne, kolor ładny ale mi połysk się nie podoba. Ale to oczywiście rzecz gustu. Kłamać nie będę :) pozdrawiam Aśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inny gust. Ale to dobrze, bo inaczej byłoby nudno. : )

      Usuń
  20. Jak zawsze zachwyciłaś mnie swoimi zdjęciami, piękne :)
    Majuszka tak szybko rośnie, z każdym postem wygląda inaczej, coraz mniej jak dzidziuś. Czas przy dzieciach pędzi...czuję jakbym wczoraj obudziła się po cesarce i słyszała słowa męża 'Jest piękna' a w sobotę obchodzimy dwa lata. Dwa lata radości, które minęły nie wiadomo kiedy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie nadążam. Za szybko. : )

      Usuń
    2. Taki los matek, towarzyszyć w tym pędzie i wykorzystać ten czas jak najlepiej :)

      Usuń
  21. Zdjęcie Majuszki burzącej wieże-super!!:-) A tobie Kasiu zazdroszcze tych zgrabnych nóg... :-)

    OdpowiedzUsuń