16 kwietnia 2014

O scenach z życia / 8



Słońce. Deszcz. Słońce. Deszcz. Wczorajszy dzień. Pączek osłodził deszcz, a całą resztę dnia doskonałe Towarzystwo. Tak czekałam. Tak tęskniłam. W końcu wszystko wraca na dobry tor. Była herbata w dużym kubku i mnóstwo śmiechu. Gonitwy Mai za kotem i pełne zachwytu krzyki. A ja pełna energii. Od rana, ale o 19 pach. Padam z nóg. Nie wiem jak mam na imię. Jeszcze tylko kąpiel Majuszki i sama pójdę spać. A kiedy sił brak marzę o naszych wakacjach. Już niedługo. Będą góry i słońce. Bo inaczej być nie może. Przecież to nasze miejsce. Zawsze pogodą rozpieszcza mimo, że pogody miało nie być. Już po kąpieli, tulę Maję i myślę sobie, że to przecież już Święta. Wielkanoc. Nic nie czuję. Nawet zająców w domu nie ma. Uszy Majka ułamała. Muszę skleić. Rzeżuchy nie ma. Nigdzie dostać nie mogę. Są za to czekoladowe jajka. Zakwas na żurek zrobiony przez Poślubionego. My jesteśmy. W trójkę. Kolejny pierwszy raz. Pierwsze taka Wielkanoc, a ja mam wrażenie, że jestem totalnie do niej nieprzygotowana. Chyba okna będą nie umyte. Wolę jednak z tą małą moją Dziewuszką spędzać czas. Obserwować. Zostawiam ją w pokoju. W planach prasowanie, pranie, gotowanie. Gdzie tam. Siadam tak, żeby nie widziała i obserwuję. Jak zachwyca się wszystkim. Jak wszystko ogląda. Tak bardzo się cieszę, że jej ulubionym zajęciem przeglądanie książek. Ściąga sobie z półki i kartkuje. Cieszy się kiedy widzi krowę i lwa. Nudna jestem, ale pojąć nie mogę, że te przez te ponad dziesięć miesięcy Majuszka tak się zmieniła. Że już rok za miesiąc?! W głowie układam plan na te pierwsze urodziny. Wyszukuję prezentów. Musi być wyjątkowo. Będzie wyjątkowo.


Pozdrawiam
Katjuszka

46 komentarzy :

  1. pięknie jak zawsze :)
    podziwiam was z kazdym dniem bardzie j:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Bo ja mam wrażenie, że się nieciekawie zrobiło. Że Was zawodzę. : )

      Usuń
    2. Każdego dnia sprawdzałam co u Was... Aż założyłam własnego bloga i "wrzuciłam" Was na front do obserwowania...
      Zawodzisz? Mądrze i ciepło prawisz...
      Pozdrowienia ze Śląska!

      Usuń
    3. JEST PIĘKNIE!!

      Usuń
    4. No coś Ty! Jesteś cudowna!!!! :*

      Usuń
  2. hej :) ja dorwałam rzeżuszkę w pepco w jakiejś prmocji :) góry i ja kocham, mam nadzieje, że namówię Męża i pojedziemy pierwszy raz we trójkę :) pozdrawiam :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam nasionka w Biedronce :) A jak... tam jest przecież wszystko.

      Usuń
    2. Kasiu ja w Tesco kupilam :)

      Usuń
  3. podziwiam jak potrafisz uchwycić chwilę...i detale. aż chce się oglądać i czekać na następny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Takie komentarze napędzają do działania! : )

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia., świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj jak dawno nie wysyłałam kartek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tym roku też z tym na bakier. Kartki przychodzą. : )

      Usuń
  6. No że rzeżuchy zabrakło? No jakże to:) Ja też jeszcze świąt nie czuję, mimo zająców i jajek, mimo że to nasze pierwsze tylko w trójkę. W Niedzielę Wielkanocną chrzest M, i to na razie przysłania mi wszystko. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  7. U Ciebie jest zawsze wyjątkowo Kasiu...nawet taka zwykła herbata...ten kubek, te kwiaty....magia codzienności jest u Was wyjątkowo pociągająca. Chcemy więcej takich scen! Że nie ciekawie??? U Ciebie to niemożliwe! Całusy i czekam na wspólną kawę ;-) Daj znać, jak i kiedy dostarczyć Ci buciki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tą kawę nie mogę się doczekać! : )

      Usuń
  8. Uwielbiam oglądać te wasze sceny z życia :) Zawsze się uśmiecham kiedy widzę nowy wpis na Kantorku :) a wy też kiedyś chyba mieliście kota? Już u was nie mieszka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poślubiony ma kota domowego w swoim rodzinnym domu. My u siebie nigdy nie mieliśmy. : )

      Usuń
  9. Wcale nie zawodzisz, każda nowa notka - to uśmiech. :-) Im dłuższa, tym lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj nie dziwie się, że sprzątanie z chęcią zastępujesz patrzeniem na Majuszke, ja się zachwycam skaczącym brzuszkiem i też się napatrzeć nie mogę :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Nikogo nie zawodzisz! Jesteś dla mnie inspiracją. Jeśli chodzi podejście do życia, do chwil. I jeśli chodzi o estetykę (ciuszki, aranżacja wnętrz) i nie mogę się napatrzeć na wspaniałe zdjęcia. Ciągle w mężem zaglądamy tu do Ciebie i odkładamy na obiektyw, żeby też takie foty robić;)

    /agus

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ja lubię oglądać co u Was słychać dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  13. My mielismy roczek w niedziele

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam Was to mało powiedziane :) Często tu zaglądam i z przyjemnością czytam i oglądam...i dzieciem swoim zachwycam się tak samo jak Ty Majuszką :) Pozdrawiam Was serdecznie! Joanna

    OdpowiedzUsuń
  15. Wcale nie zawodzisz! przy scenach z życia mam łzy w oczach,wzruszam się razem z Tobą,jak opisujesz tą małą Królewnę i tak strrasznie chciałabym być już mamą-tak doskonałą jak Ty! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Swietne zdjecia! Masz talent!

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam takie "nudne" wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kasiu ja też mam małą córcię w domu i też okna nieumyte. Nieważne! ;) Czas z dzieckiem najważniejszy ;) Ten czas, te chwile się już nigdy nie powtórzą. A to ile damy dziecku teraz swojego czasu, uwagi, to złoży się na jego pogodną osobowość, na poczucie bezpieczeństwa bo nasyci się mamą ile trzeba, i na ciekawość świata, bo wiadomo że mądra mama która spędza czas z dzieckiem (a nie przy serialach a dziecko samo się bawi) najlepiej pokaże cały ten ciekawy przecież świat :) A posty dawaj częściej, bo ja zawsze bardzo chętnie oglądam. Zwykłe nawet sprawy, pięknie pokazane ;) Pozdrawiam. Aśka ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj, ale piękne zdjęcia :) A atmosfera świąt jest w nas, a nie w umytych oknach ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczna mała dziewczynka:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. haha, też się nie mogę nadziwić, że Majuszka kończy lada moment rok. Pamiętam, jak trafiłam na Twojego bloga, jeszcze byłaś w ciąży, zaraz dopiero co ją rodziłaś..ja też wtedy byłam na samym począteczku ciąży. Teraz moja Z. ma cztery miesiące i to mi się już wydaje sporo , a Twoja Maja to już takie duże dziecko.. ech po nich najbardziej widać, jak ten czas zasuwa niemiłosiernie :) pozdrawiam i dobrych Świąt Wam życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czas na wszystko, tyle ciepła i czuć wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A co to za Kot?! :)
    I widać kawałek ślicznego pokoiku Majuszki. Cudo.

    OdpowiedzUsuń
  24. To mieszkano to Wasze czy wynajmowane? Pytam, bo jak zawsze wygląda na fajnie urządzone. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak zwykle u Was magicznie i zawsze taaaakk spokojnie, relaksująco:)
    Zapraszam do nas na wiosenne Candy. Maja na pewno zachwyci się "Panem pierdziołką" :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. "Czas dla kota" - oj tak ;)

    Ryszard nawet dobrze wyszedł na fotkach ;)

    Oj długo czekałyśmy i się doczekałyśmy spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak to jest dziecko sie bawi a my mamy zamiast korzystać z woln4j chwili to podpatrujemy z kącika jak sie bawią czym jaka maja minr heh która mama z powiekami na zapalkach nie podpatrywala jak slodko spi jej maluszek

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękne sceny z życia!!!

    Wesołych Świąt dla Was!

    OdpowiedzUsuń
  29. Kasiu Ty jesteś nie do podrobienia... <3

    OdpowiedzUsuń