18 lipca 2014

Do brzucha malucha / 3


Pod względem kulinarnym ten tydzień nie należał do najlepszych. Choroba, która dopadła Maję pozbawiła ją na kilka dni apetytu. Wszystkie przygotowane przeze mnie posiłki odstawiałam prawie nie tknięte, bądź rozrzucone w całości na podłodze. Jedyną rzeczą, która lądowała w brzuchu to chrupki kukurydziane. Ale ile można żyć o chrupkach. Choroba minęła, a śniadaniowy miks owoców pobudził kubki smakowe. 




Zauważyłam, że w przeciągu ostatniego tygodnia zmieniła się technika jedzenia Mai. Zamiast rączkami woli jeść łyżką bądź widelcem. Często wystawia do mnie łyżkę bądź widelec mówiąc 'da'. Daję. Niestety co utrudnia mi zjedzenie wszystkiego z mojego talerza. Zdarza się jednak i tak, jak podczas dzisiejszego podwieczorka, kiedy to sama próbuje nakładać sobie jedzenie na łyżeczkę, a później zjeść. Jeśli chce wychodzi jej to całkiem dobrze. 

W tym tygodniu zamiast bidonu ze SkipHop podczas drugiego śniadania Maja piła wodę ze zwykłego kubeczka. Ku mojemu zdziwieniu też całkiem dobrze sobie radziła jak na pierwsze samodzielne picie. Dzięki tym próbom odkryłam, że Mai najlepiej smakuje woda z miętą i cytryną. 


Pozdrawiam
Katjuszka

41 komentarzy :

  1. Wszystko co przygotowujesz dla Mai wygląda tak apetycznie że sama bym nie odmówiła! Jak w restauracji!! Podziwiam, zazdroszczę! Pozdrowienia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego zazdrościć! A musi być apetycznie bo sama większość z tych posiłków jem. : )

      Usuń
  2. Kasiu, moja Julcia skończyła roczek i jest ostatnio strasznym niejadkiem:( okropnie wybrzydza a podaję jej wszystko tak urozmaicone że sama bym chciała takie pyszności wcinać! Ale nie, ona nie chce:( Miałyście tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ma gorsze dni. Mai rzadko się zdarzają, ale się zdarzają. Cierpliwie czekaj. Myślę, że nie warto zmuszać. A może konsystencja jej nie odpowiada? : )

      Usuń
  3. ty codziennie takie rarytasy gotujesz coreczce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gotuję na dwa dni, a jeśli wyjdzie bardzo dużo mrożę i wyciągam, kiedy nic mi się nie chce. Z pulpecików został sos. Zamroziłam i wykorzystam w przyszłym tygodniu do makaronu. Śniadania i podwieczorki to nie problem. : )

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Sztućce z Lidla. : )

      Usuń
    2. My jesteśmy z nich bardzo zadowoleni. : )

      Usuń
  5. Maja całą porcję przygotowanych owoców zjada? bo to chyba dużo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maja lubi się dzielić. Część daje mi, część ląduje na ziemi, a część w brzuchu. : )

      Usuń
  6. Wszystko piękne i kolorowe. Maja zachwyca, a jak sobie świetnie radzi z łyżeczką! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapisuje wszystkie Twoje przepisy! A na wczorajsze urodziny mojego synka piekłam Wasz tort bezowy! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Normalnie znowu mam mega kompleksy kulinarne przez Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez powodu! To nic trudnego i czasochłonnego! : )

      Usuń
  9. jak dziecko je to buzia się śmieje :) moi chłopcy to niejadki wiec jak miło popatrzeć na Twoją Majuszkę jak tak wszystko wcina :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Te kawałki brzoskwini wyglądają na spore, radzi sobie z rozgryzaniem jej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma żadnego problemu z rozgryzaniem, a ma tylko dwa zęby.

      Usuń
  11. Mia też pochłania takie ilości i w takich kawałach:) opcja łyżka-widelec i u nas na tapecie. i dzielenie!:) fenomenalne to...
    ściskam Was dziewczyny zapisując przepisy i zdjęcia do których sięgnę jak pomysłu zabraknie..:)

    OdpowiedzUsuń
  12. My jeszcze jemy rączka ale Maja świetnie sobie radzi. U nas dzisiaj przepis na danie z kokilkach - zapraszam :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ile zabkow ma Maja juz? radzi sobie z takimi kawalkami owocow jak brzoskwinia, kiwi? Moj synek kilka dni temu skonczyl roczek, je paluszkami, do tej pory dwalam mu wszytko w malych kawalkach na raz do buzi, ale widze, ze zaczyna odgryzac sobie jeszcze mniejsze kawalki. A powiem szczerze, ze boje sie, ze bedzie sie dlawil.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój synek kilka dni temu także konczył roczek i radzi sobie ze wszystkim, nawet bananem czy brzoskwinią w całości. Je kanapki, ogórki, pomidory - wszystko, a ma tylko dwa ząbki. Odrzuciłam strach o zadławienie na bok i to było najlepsze co mogłam zrobic :)

      Usuń
    2. Maja też ma tylko dwa ząbki i radzi sobie z gryzieniem całkiem dobrze. Od 7 miesiąca je całe kawałki brokuła i marchewki więc teraz brzoskwinia nie jest żadnym wyzwaniem. : )

      Usuń
  14. kochana powiedz mi od ktorego miesiaca zaczelas wprowadzac posilki malej, soczki??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 4 miesiącu zaczęłam wprowadzać posiłki dodatkowe. : )

      Usuń
  15. Z tego co wyczytuję u Ciebie na blogu to Maja dość chorowita jest. Co chwilę piszesz że znowu przeszła chorobę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak. Konsekwencja żłobka.

      Usuń
  16. A jak przygotować to danie ze szpinaku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wywaru z warzyw dodać szpinak, zblendować i gotowe.

      Usuń
    2. Całe liście szpinaku?

      Usuń
  17. Ah i znów wpadam w kompleksy że ja tak kiepsko przygotowuję posiłki dla młodej... ale nienawidzę gotować :( Wykorzystam pomysł na pęczak z owocami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z owocami jest kasza jaglana. Czasami też nie chce mi się nic robić. Wyciągam wtedy zamrożone jedzenie. : )

      Usuń
  18. zrobiłam wczoraj pulpety, mała się zajadała :) jakie jeszcze mięso używasz? wszędzie widzę EE i ciężko mi znaleźć jakieś dobre

    OdpowiedzUsuń
  19. gdzie kupiłaś taką ładną zastawę, bo ja szukam i nic ładnego nie mogę znaleźć

    Aga

    OdpowiedzUsuń