11 czerwca 2013
2 czerwca 2013
Dzień Matki zakończyliśmy na Izbie Przyjęć, gdzie wyjątkowo było cicho, spokojnie i bez kolejki. Przy ktg towarzyszyły mi Fakty, a o 19.40 zaczęła się akcja wykluwania. Wykluwanie ciężkie, długie, z małymi problemami, ale zakończone o 10.20 pełnym sukcesem. Od tej pory Majuszka już cały czas ze mną, a z nami Tata i Poślubiony. Poślubiony, który spisał się na medal. W gniazdku jesteśmy już od czwartku, raz się wysypiamy, raz nie. Poznajemy się i uczymy się siebie. Zachwycamy jak szybko zmienia się nasza dziewuszka, a ja wciąż się zachwycam i ją i Tatą, który poradził sobie znakomicie, gdy musiałam opuścić nasze cztery kąty na dwie godziny. To tak w skrócie co u nas. Chaotycznie, tak jak u nas. :)
Pozdrawiam,
Katjuszka
25 maja 2013
Prawie mama posprzątała wczoraj szafę z ubraniami pozbywając się sporej części ubrań. Ugotowała kompot z rabarbaru, przygotowała pyszny obiad z parowaru, poprała i poprasowała kolejną dostawę majuszkowych ubrań. Dzisiaj zjadła na śniadanie pyszną owsiankę, dostała czerwone róże od Poślubionego, szopingowała z prawie tatą, zjadła niezdrowy obiad popijając go niezdrowym obiadem napojem (!), przeczytała prawie całe Zwierciadło, objadła się truskawkami i pączkiem z truskawkowym nadzieniem, rozwiesiła kolejne pranie i kolejną porcję wyprasowała. W planach ma pomalowanie paznokci i zrobienie grzanek z pieczarkami, a później spędzić miły wieczór w towarzystwie Poślubionego. Dni prawie mamy, która już chce trzymać Majuszkę na rękach.
Pozdrawiam,
Katjuszka
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)




