14 lutego 2013
13 lutego 2013
Odwiedziny Mamy naładowały pozytywną energią. Weekend był pyszny i cudowny. Z zakupami, lumpowymi łowami, uśmiechami i długimi rozmowami. Głównie tych o Mai, ale nie zabrakło takich typowych babskich o ciuchach, jedzeniu, kosmetykach. Piękny weekend za nami i rozpoczęty 24 tc z tradycyjnym cotygodniowym zdjęciem. :)
Pozdrawiam,
Katjuszka
8 lutego 2013
Przyleciał wczoraj do Mai pierwszy anioł - lalka od Ali, która ma Kota. Piękny, prawda? Wisi już na łóżku w oczekiwaniu na małe łóżeczko i pilnuje naszych snów. Dokładnie o takiej pierwszej lalce marzyłam dla naszej córki.
Pozdrawiam,
Katjuszka
5 lutego 2013
Garderoba Mai rozrasta się w przyśpieszonym tempie. Dokładnie w takim w jakim rośnie. Uwielbiam wyszukiwać perełki, o które niestety ciężko w naszych sklepach. Nie chodzi tu tylko o sam wygląd ubranek, ale często zniechęca mnie też ich cena. Dlatego co poniedziałek wędrujemy w kierunku sklepu z tanią odzieżą i szperamy. Co prawda wczoraj dopadło nas lenistwo, ale za tydzień będzie nasz trzy - Maja, Mama, Mama - Babcia.
Pozdrawiam,
Katjuszka
4 lutego 2013
Niedzielny obiad musi być wyjątkowy, tak jak niedzielne śniadanie, o którym już kiedyś pisałam. Na niedzielę musi być rosół, tradycyjnie no i jakiś smaczny deser. Najbardziej lubię takie niedziele, kiedy mamy Gości. Wtedy mogę się wyżyć estetycznie i kulinarnie. Od jakiegoś czasu niedziela, to też nowa tradycja. Z każdą niedzielą, nasza Maja jest o tydzień starsza, jest śpiewanie sto lat i uwiecznianie jak razem rośniemy. Tradycje trzeba pielęgnować, było więc śniadanie, obiad a na nim Gość, deser śpiewanie sto lat do brzucha i parę zdjęć.
Pozdrawiam,
Katjuszka
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)


