7 sierpnia 2014

O realizacji moich marzeń

Realizuję swoje marzenia. Ile szczęścia! Fotografuję. Chociaż nieprofesjonalnie radości taka ilość, że nie wiem gdzie to wszystko upchać. Na zapas. Żeby zawsze tak było. Schowałabym tę radość do pudełka i wyciągała, kiedy tylko będę potrzebowała. Boję się myśleć co by było gdyby nie Kantorek. Wszak to moje koło napędowe. Motywator. Ludzie. Tylu osób bym nie poznała. Pewnie nie poznałabym Franka z Mamą. A wtedy nie byłoby tych zdjęć. 

Dorotę, mamę Franka poznałam w bardzo przyjemny sposób. Szłam po Majuszkę do żłobka. Rozczochrana, potargana biegłam po mój cud. Swoją drogą zawsze tak po nią biegnę. Minęła mnie dziewczyna z wózkiem. Uśmiechnięta dziewczyna z wózkiem. Tak się uśmiechała, że się zawstydziłam i spuściłam głowę. Szybko staram się rozwiązać zagadkę, ale nie, nie znamy się. Zapominam o wszystkim. Odbieram uśmiechniętą Maję. Przytulam. Uwielbiam te uściski! Jak zwykle mija dzień. Na zabawie. Na jedzeniu. Na miłości. Na rozmowach. Zerkam na telefon. Wiadomość. A ja tak bardzo lubię dostawać wiadomości. '(..) Nie mam w zwyczaju nagabywać ludzi na ulicy, ale jeżeli to możliwe to następnym razem, jako czytelniczka, oglądaczka i fanka Mai zagadnę'. 

Okazało się, że jesteśmy sąsiadkami i oprócz dzieci wiele nas łączy. Czasami uda nam się zgrać zegary Mai i Franka i wybrać się razem na spacer. Ostatnio się udało, a przy okazji Franek i Dorota zostali moimi modelami. Majuszka wzorowo asystowała, tylko od czasu do czasu wchodząc w kadr, żeby przypomnieć, że to ona jest modelką numer jeden. 

No i znowu muszę się powtórzyć. Cudowne są te warszawskie Mamy, które spotykam na swojej drodze. O maluchach nie wspomnę.  Franek to cud nad cudami z pięknymi oczami. Taki hen, hen do przodu. Zdolny sąsiad Mai rośnie. 


Pozdrawiam
Katjuszka

46 komentarzy :

  1. szkoda, że nie mieszkamy bliżej siebie:) też chętnie wybrałabym się na taki mini piknik już we 4 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda, ale czasami przyjeżdżam na Śląsk. : )

      Usuń
  2. Takie prywatne sposptrzeżenie - Mama Franka trochę do Ciebie podobna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe. Fakt. Może coś w tym jest. : )

      Usuń
    2. Też mi się to rzuciło w oczy właśnie :)

      Usuń
    3. ja Tego niestety nie dostrzegam, ale to spostrzeżenie to ogromny komplement i bardzo, bardzo mi miło:)

      Usuń
    4. Nie bądź taka skromna! :) Bardzo piękna z Ciebie kobietka :)

      Usuń
  3. Przepiękne zdjęcia! I jak zwykle bije z nich niesamowite ciepło. Jestem pod wrażeniem za każdym razem, kiedy oglądam Twoje zdjęcia Kasiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś uda się z Wami spotkać i zrobić parę zdjęć? : )

      Usuń
  4. Przepiękne zdjęcia i rozkoszny, mały sąsiad :-)!

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja się niesamowicie cieszę, że możesz spełniać swoje marzenia i daje Ci to tam mnóstwo szczęścia i radości.
    Mam nadzieję, że to się nigdy nie zmieni. Zasługujesz na to, za to, że masz takie dobre i kochane serce! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu rozpieszczasz mnie tymi słowami! : )

      Usuń
  6. wchodzę na Twojego bloga codziennie, jeśli nie ma nowego posta przeglądam te stare :) jesteś dla mnie inspiracją. Staramy się o dzidzię, mam nadzieję, że niebawem zostanę mamą. Chciałabym żeby moja dzidzia była zawsze tak uśmiechnięta jak Twoje cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majuszka nie zawsze jest uśmiechnięta. Zdarzają jej się nawet bardzo kiepskie dni. Ale nie zamieniłabym tego na nic innego. : )

      Usuń
  7. Cudowne, niesamowite i fantastyczne zdjęcia! Tak bardzo nam się podobają. Taka byłam ciekawa jak nas widzi Kasia! I okazuje się, że zobaczeni jej okiem (wg mojej nieobiektywnej oceny) jesteśmy całkiem przyjemni dla oka:)
    1 DZIĘKUJEMY!:* dla Pani Fotograf Katjuszki
    2 DZIĘKUJEMY! :* dla Panienki Asystentki Majuszki
    Jesteście super drużyną!
    Ja (Mama) i Franek (Model)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ile to cudo (Franek) ma miesięcy?

      Usuń
    2. : * To ja bardzo dziękuję!

      Usuń
  8. Szkoda że Majuszki nie ujęłaś w kadrze...chyba że jej tam nie było?
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była Maja i dzielnie pomagała. To wpis tylko dla Franka i Doroty. : )

      Usuń
  9. Kasiu, te zdjęcia są boooskie! Ogromnie szkoda, że mieszkasz tak daleko ode mnie - marzy mi się taka sesja

    OdpowiedzUsuń
  10. To cudownie, że robisz to co kochasz i daje Ci to tyle szczęścia. Widać to w Twoich cudnych zdjęciach, tą pasję, tą radość. Oby tak dalej Kasiu :*

    OdpowiedzUsuń
  11. ale cudne zdjecia i maluch fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne zdjęcia! zwłaszcza to z bańkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Faktycznie! Oczy ma przepiękne :) Ja bardzo chciałabym, żeby Moja Nikola też miała taki błękit w ślepkach, ale chyba się nie zapowiada :( :D

    OdpowiedzUsuń
  14. FRANIO CUDNY AŻ BYM GO ZJADŁA:))

    OdpowiedzUsuń
  15. O rany! Jak co dzień wchodzę sobie na blog Kasi (mój ulubiony z resztą) i co widzę? Nie - nie Majuszkę, nie - nie Katjuszkę, widzę współlokatorkę z czasów studenckich i od razu przypomina mi się wycieczka na Słowację i koncert RHCP w Chorzowie lata temu. Jaki ten świat mały.... :) Pozdrowienia Dorota! Śliczny Syn!
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  16. O JENYŚ! ale zaskoczenie! mały ten świat jak nic!:) Pamiętam wyjazd i nasz pokój (210? 211?:)) Franek dziękuje za komplement, a ja tak bardzo chciałabym wiedzieć co u Ciebie! Mam nadzieję, że wszystko się układa jak najlepiej!:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne zdjęcia. Fajnie jak się spełnieją marzenia. Mi blog też otworzył/otwiera nowe drzwi, drzwi do moich marzeń. Uczucie spełnienia jest wspaniałe! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Prześliczne Dzieciątko! I zdjęcia tak pełne ciepła, że poczułam się, jakbym z Wami tam była.
    Pozdrowienia dla obu Mam i Dzieciątek!
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz niesamowity talent!

    OdpowiedzUsuń