10 sierpnia 2014

O zdjęciu 32/52


Pierwsza kontuzja na placu zabaw zaliczona. Zjeżdżalnia zrobiła 'ała' na czole. Strupek dzisiaj odpadł. Sprawa zapomniana. Radość ze zjeżdżalni nie zmalała. I tak bym chciała, żeby było zawsze. Mimo trudności, przeciwności i niepowodzeń. Maju wstań, otrzep się i śmiało do przodu. Nie oglądając się do tyłu. 


Mama


13 komentarzy :

  1. Biedactwo. Jaka śliczna.

    http://nataliamumtobe.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest na tej fotce przeurocza!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kontuzja zawsze jakaś musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że dzieci właśnie tak mają - po trupach a do celu :D Słodka Majuszka :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Moj mlodszy syn (2 lata i 3 miesiace) w calosci powinien byc owiniety folia babelkowa - tak czesto robi sobie "ałaa". Chyba juz z przyzwyczajenia nie zwraca uwagi na krwawiace kolana, lokcie czy czolo :) Upilnowanie go graniczy z cudem, czego doswiadczyli juz chyba wszyscy czlonkowie mojej rodziny. Oby Majuszka nie dostarczala Ci wiecej takich wrazen :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Majuszka jest tak przeurocza, że aż się człowiek uśmiecha do monitora, gdy na nią patrzy :-).

    OdpowiedzUsuń
  7. Kajuszko możesz zdradzić jakiego używasz aparatu? zachwyca mnie każda fotka i nastrój panujący w tym miejscu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A Ja po pierwszym rzucie oka na fotkę myślałam, że to plama od wiśni ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ ta Twoja Niunia rośnie ...i to spojrzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słodka Maja, maluszek kochany. A powiedz mi proszę jak z Mai spaniem w dzień i w nocy? Dobrze śpi? Czy śpi raz w ciagu dnia?
    Pozdrawiam was :)

    OdpowiedzUsuń