19 października 2014

O scenach z życia / 16



Tydzień temu podróżowaliśmy pociągiem. Kierunek taki jak zwykle. Południe. Wciąż będę twierdziła, że podróż pociągiem to genialne rozwiązanie. Ale nie o tym. Za nami kolejny intensywny tydzień w rodzinnych stronach. Tyle emocji, że zapomnieliśmy wziąć aparatu. Aparat już u nas stąd spóźnione sceny z życia. 

Zapakowani w same potrzebne rzeczy ruszyliśmy na dworzec. Wsiedliśmy do pociągu i pożegnaliśmy na trzy dni Warszawę. Był pyszny obiad u Babci, spacery, gonitwa za kotem, piękna Para Młoda, i piękne wesele. Był czas tylko dla nas. Dla Poślubionego i mnie. Były tańce. Były śmiechy. Teraz sobie wspominamy. Dobrze, że aparat odzyskany. Tyle było emocji, tyle się działo, że zdjęć w całości naszej pięknej elegantki brak. 


Pozdrawiam
Katjuszka

20 komentarzy :

  1. Też lubię podróże pociągami, od zawsze lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że nie widać Majuszki w całości w tej weselnej kreacji:-(

    OdpowiedzUsuń
  3. ale cudna weselniczka!
    dzięki Waszym zdjęciom coraz mocniej pociąga mnie rodzinna podróż pociągiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy wsiąść do pociągu byle jakiego! ;-)

      Usuń
  4. W Twoim obiektywie nawet w pkp pięknie:)
    My czasami wypuszczamy się w 2 godzinną podróż pociągiem do Cioci:))

    OdpowiedzUsuń
  5. PKP zdecydowanie wygrywa na dłuższe podróże z dzieckiem przede wszystkim tym, że można się swobodnie poruszać. My latem pociągiem na północ jechaliśmy, a ostatnio parowóz nas ciągnął do Torunia :) Młody zachwycony :) Majuszka cudna jak zawsze. Szkoda, że nie ma zdjęcia całej kreacji, może ktoś z gości weselnych uchwycił małą elegantkę ;)
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoboda poruszania to największy plus. :-)

      Usuń
  6. My jeszcze nie byliśmy na przejażdżce pociągiem, ale metro, autobusy i tramwaje zaliczone- Filip macha do wszystkich pasażerów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metro, autobusy i tramwaje to dla nas chleb powszedni. : )

      Usuń
  7. Piękne brązowe duże oczyska! U nas chyba też się zaraz zmienią, bo są takie pół na pół :P
    Majcia jak zwykle słodka, do zjedzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne zdjecia:) a skad ten koziołek matołek? Chetni ebym synkowei kupiła. Pozdrawiam serdecznie, Domi

    OdpowiedzUsuń