21 stycznia 2015

O scenach z życia / 20


Gonitwa z czasem, które wciąż mi brakuje. Dla Mai i dla Poślubionego. O Przyjaciołach i znajomych już w ogóle nie mówiąc. Gdyby tak godzina, dwie dodatkowo. Byłoby łatwiej. A tak to gonię, biegnę, a i tak go brakuje. Wykończona. Staram się zapominać o tym, że trzeba jeszcze posprzątać, zakupy zrobić, obiad ugotować. Wciąż coś. Katarzysko Majuszki. Sumienie gryzie, że pranie nie wyprasowane. Że to Poślubiony, a nie ja gotuje kolejny obiad i robi kolejne zakupy. Sobota. Babski dzień. Rozpoczęłyśmy dzień od wylegiwania się w łóżku i czekoladowych babeczek. Mmmmm! Jak pachniało. Odwiedziny Gości, a przy okazji parę zdjęć z Olą w brzuchu. Potem tańce, wygłupy. Czesław i Mikromusic. 'Muminki' na dobranoc. Czas dla mnie. Z książką i Anną Marią Jopek. Gdybym umiała śpiewać właśnie tak bym chciała. Niedziela. Katarzysko wciąż męczy Majuszkę, a mi brakuje cierpliwości. Buntowniczka. Łobuzera. Potrzebuję posiłków. Wszystko na nie. Cały poniedziałek na nie. Mam ochotę wyjść. Uciec. Najdalej gdzie się da. Przyjaciel. Prawdziwy, najprawdziwszy. Przybiega z pomocą i pysznym ciastem. Dwie herbaty, a wszystko się prostuje. Już nie chcę uciekać. Już mi dobrze. Teoretycznie tydzień na NIE. Przeglądam zdjęcia do wpisu. Piękny ten mój tydzień. Może wcale nie było tak źle. 


Pozdrawiam
Katjuszka

24 komentarze :

  1. Matka zawsze jakieś pozytywy koniec końców wypatrzy. Nawet w takim jak piszesz tygodniu na NIE :) to jest właśnie nasza super moc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, piękne Wy dziewczyny jesteście :)
    Mi również by się przydało ostatnio by doba choć troszkę się wydłużyła. Czasu dla nas chciałabym więcej mieć...ale jeszcze troszkę, kilka dni i wszystko się unormuje. Mam nadzieję, że i u Was będzie tylko lepiej :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas już prawie wszystko wychodzi na prostą. Mimo wszystko wciąż tych godzin za mało. Jak u Was? : )

      Usuń
    2. Miło słyszeć, że u Was coraz lepiej! :) Powolutku i nam się polepsza. Przedwczoraj, wieczorem, film przytuleni obejrzeliśmy :) Jeszcze kilku gości, jedne odwiedziny i czuję, że i my wyjdziemy na prostą ;)

      Usuń
  3. skoro tydzień na nie już za Wami, to znaczy że przed Wami tydzień na tak :D
    czasu ciągle za mało i u mnie ... tyle pomysłów w głowie, ale kiedy je realizować?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest taki zły ten tydzień. Z tymi pomysłami to tak jest. Wciąż jakieś nowe do głowy wpadają! Najgorsze, że wylecieć nie chcą. :)

      Usuń
  4. Czy Maja chodzi do zlobka? Czy Ty Kasiu pracujesz? Jak Ci sie udaje pogodzic choroby corki i prace? Moze jakis wpis na ten temat. Ja wracam za tydzien do pracy po roku bycia
    na urlopie macierzynskim a corcie zapisalismy do zlobka i sie obawiam jak to bedzie...... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majuszka chodzi do żłobka a ja pracuję. Jakoś się udaje to wszystko pogodzić, chociaż czasami jest to nie lada wyzwaniem.

      Usuń
  5. Uwielbiam piękne z życia kadry, a Wy właśnie takie serwujecie :)

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja lubię, że u Was zawsze są okruszki na podłodze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. : ) Pewnie na długo jeszcze zostaną

      Usuń
  7. Kasiu, to obłędnie wyglądające ciasto z truskawkami (?) to Twój wypiek? Jeśli tak to poproszę o przepis, bo ostatnio jestem w ciągu pieczeniowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mój wypiek. Mamy mojego Gościa : )

      Usuń
  8. Muminki są super! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Co to za ciasto?;) baaardzo proszę przepis;) i legginsy sama uszyłaś czy może kupiłaś? (te w pepitkę)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tarta z serkiem mascarpone, białą czekoladą i musem truskawkowym. Legginsy kupiłam w h&m. Jeszcze są dostępne!

      Usuń
  10. Czy można prosić o przepis na tą pysznie wygladajacą tartę? Z góry bardzo dziekuję:) pozdrawiam i gratuluję świetnego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tarta to nie moja sprawka. Niestety. :(

      Usuń
  11. W takim razie życzę, żeby przyszły tydzień był na TAK :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię Twojego bloga, wydajesz się bardzo pozytywną osobą. No i te Twoje piękne zdjęcia. A teraz kiedy jestem w ciąży i oczekuję swojej Ulci, która ma się tak jak Maja urodzic w maju, wracam do Twoich starych postów i patrzę, co tam u Was było słychać w lutym. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń