18 maja 2012
Pani B. czyli to już prawie miesiąc
Pozdrawiam!
Katjuszka
15 lutego 2012
13 lutego 2012
zapracowana prawie żona czyli zapiekanka z pieczarkami.
Pozdrawiam!
Katjuszka
22 stycznia 2012
niedziela czyli jajko i rosół muszą być
Niedziela to dla Nas taki wyjątkowy dzień. Chociaż codziennie staramy się jeść śniadania razem, te niedzielne jednak najbardziej lubię. Nigdzie nie trzeba się spieszyć, obowiązkowo gra radio Zet no i jest jajko. Koniecznie. Bez jajka to jakby nie niedzielne śniadanie. Jajko gotowane 6 minut. Żółtko lekko ścięte z zewnątrz a w środku płynne. Już nie mogę doczekać się przyszłej niedzieli! Spokojnie! Jeszcze nie koniec niedzieli. Przecież został jeszcze rosół, z przypalaną cebulką, gotowany 3 godziny. Bo w niedzielę w całym mieszkaniu musi pachnieć rosołem. Podobno robię najlepszy rosół, a przynajmniej Prawie Mąż tak mówi. Uwielbiam jak to mówi. Dzisiaj eksperymentalnie dorzuciłam suszone zioła, niestety nie nasze tylko z torebki. Ciekawe jak będzie smakował? A jaki jest Twój sposób na idealną niedzielę i rosół? :)
Pozdrawiam!
Katjuszka
Pozdrawiam!
Katjuszka
9 grudnia 2011
czas na pierniczenie czyli jak to było rok temu
Dzisiaj miało być robienie świątecznych kartek. W radiu straszą, że to już, że nie dojdą, że zaginą. Był pomysł, były materiały, ale jakiś nie dzień mnie ogarnął. Może to ta pogoda za oknem? Zrobiłam jedną i wyrzuciłam. Nic nie robiąc połowę dnia, marudząc, że nie dzień na kartki przypomniało mi się, że nie mamy pierniczków. Szybko wykonałam telefon do Prawie Męża i postanowione - jutro dzień pierniczenia! Doskonała okazja żeby zajrzeć do folderu grudzień 2010 i przypomnieć sobie jak to było w zeszłym roku. Przyłączycie się? :)
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)





