20 lipca 2013
Smacznie rozpoczęliśmy sobotę, chociaż mało elegancko - parówkami zawiniętymi w szynkę parmeńską bez ciasta francuskiego, które było smakowite tylko do 17 lipca. Po drugim śniadaniu Majuszki, tradycyjnie spacer. Park Żeromskiego i przystanek w Prochowni. Smacznie, ale drogo. Miejsce rewelacyjne. Tylko latte jak nie latte. Majuszka czekając, aż zjemy ciacho czekoladowe z malinami, rozśmieszała swoimi minami. Lubię takie soboty. Za chwilę kolejny spacer!
Pozdrawiam,
Katjuszka
19 lipca 2013
Banany znikały, wydłużone spacery, lenistwo, Majuszka, ale w końcu dzisiaj udało się upiec. Ale trafiłam! Mamy ciacho na świętowanie, bo kantorek został blogiem tygodnia! Taka niespodzianka z samego rana! Więc i Wy do pieczenia i świętujemy wszyscy razem. Pamiętajcie, że najlepsze banany na ciacho to takie czarne, których nikt już nie chce jeść. :)
Pozdrawiam,
Katjuszka
ps Koniecznie dajcie znać jak wyszły Wasze chlebki :)
18 lipca 2013
U Państwa B. zrobiło się słonecznie. Nie tylko na komodzie, ale i na balkonie. Wszystko zasługą Poślubionego, który zasadził kilka ziarenek słonecznika, kiedy ja leżałam na patologii ciąży. Tak się złożyła, że teraz ja jestem ich opiekunką. Piją więcej niż Majuszka i ciekawie zaglądają do naszego mieszkania. Poślubiony zasadził też radiski (rzodkiewki). Urosły, duże czerwone. Zapomnieliśmy o zbiorach! Zostały twarde różowe fistaszki. :)
Pozdrawiam,
Katjuszka
ps czy ktoś dalej jest zainteresowany przepisem na banana bread? :)
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)




