28 listopada 2013

Dzisiaj będzie o wczorajszych Majuszkowych pierwszych razach. Pobudka 6.00. Zabawy w łóżku. Kuchnia. Majuszko! Twój pierwszy śnieg! Co za niespodzianka na półurodziny! Był długi spacer no i zdjęcia bo udokumentować ten dzień koniecznie trzeba. Ręce mi zamarzały, ale są! Pierwszy śniegowy spacer już się nigdy nie powtórzy. :) 


Były wczoraj też moje pierwsze łzy rozpaczy. Z bezsilności bo już nie wiedziałam co mam robić, żeby Dziewuszka ma zasnęła. Zasnęła! A ja swoje emocje rozładowałam gotując spaghetti bolognese. Po 17 wrócił Poślubiony. Z pierwszym bukietem tylko i wyłącznie dla Majuszki. Mimo starań Majuszka dorwała się do bukietu. Zdjęcie też musiało być! 



Było też odśpiewane pierwsze sto lat na cztery różne sposoby. Po śląsku, góralsku, angielsku i w oryginalnej wersji. A na deser pierwsze śliwki. I wysyp na buzi z tychże śliwek! Śliwki pierwsze i ostatnie. 

A my mamy dzisiaj w planach mają swoje pierwsze grzane wino tej jesieni. Majuszko, mam nadzieję, że wcześnie pójdziesz spać. 

Pozdrawiam,
Katjuszka



27 listopada 2013


O matko! Od godziny 10.20 mamy już półroczną córkę! Kiedy? Kiedy ten czas minął? To już tak zawsze będzie? Cudowne, ale czasami trudne i łzawe sześć miesięcy. Nie zamieniłabym na nic innego. Majusza z okazji swoich półurodzin dała mamie w kość. PMS w tak wczesnym wieku? No cóż. Uwielbiam ją! Całą! Jej uśmiechy i jej płacz. Taki babski! ;)
Natura zrobiła niespodziankę. Kilka pierwszych razów Majuszka dzisiaj zaliczyła, ale o tym jutro! Ciekawi? :) 


Pozdrawiam,
Katjuszka







26 listopada 2013

Majuszka! Dzisiaj trzeba założyć sukienkę. Mamy bardzo ważnych Gości. Dziewuszki ze Śląska przyjeżdżają. Nie myliłam się, było doskonale. Pielęgniarki ulubione nas odwiedziły. Z czasów studiów. Nawet przez pewien czas jeden pokój dzieliłyśmy i kłóciłyśmy się o łazienkę. Po, no właśnie nawet nie wiem ile minęło. Z Panią, bo już nie panną D. widziałam się na początku ciąży, ale tak w komplecie razem z Panią P., której syn ma już prawie trzy lata? Chyba na ostatnim egzaminie. Niesamowite. Jesteśmy takie same, a każda ma już swoją rodzinę. Każdej losy inaczej się ułożyły. Każda z nas ma tyle cudownych wspomnień, ale i też gorszych chwil. Czasu zabrakło. Czuję niedosyt. Wciąż mogłabym wspominać te śmieszne historie z butami, ubraniami, przemeblowaniami. Majuszka dotrzymywała nam towarzystwa i pozwoliła się nam nagadać. Zaliczyłyśmy nawet wizytę u chirurga! Brak zdjęć, bo nie miałam do tego głowy. Musiałam otwierać te wszystkie szufladki wspomnień, a przy okazji uświadomiłam sobie, że już tak długo znam Poślubionego! Wtorek znakomity. Do zapamiętania i zanotowania. Majuszka wykończona zasnęła zaraz po kolacji, a ja też chyba zaraz zamknę oczy do rana. :) 

Pozdrawiam,
Katjuszka

23 listopada 2013

Jakiś czas temu wygraliśmy konkurs. Dzisiaj przyszedł sms i przy okazji spaceru popędziliśmy do paczkomatu. Paczka rozpakowana od razu. Fotoksiążka. Genialna! Teraz leży na półce z książkami, a ja ciągle podchodzę i przeglądam. Marzy mi się cała półka takich książek, ale póki co zapraszam Was do przeglądnięcia tej pierwszej. :)



ps Jak Wam się podoba?

Pozdrawiam,
Katjuszka






22 listopada 2013

12. Szczepienie. Jej ogromne smutne oczy. 13.30. Dynia z indykiem, na szybko. Na czysto! Chyba pierwszy raz. 15. Nefrolog. Same dobre wiadomości. 18. Nareszcie chwila na herbatę i obiad. Piątek intensywny. Ale już za parę chwil weekend. Jak się cieszę. Rodzina w komplecie. W planach porządki. Prasowanie. Cała góra do wyprasowania - sobotnie wyzwanie. A w niedzielę polowanie, prezentów szukanie. Sama będę włóczyć się po sklepach. Weekend. Oj jak się cieszę! No i może więcej czasu na zaczytanie będzie.


Bobas lubi wybór - mam ochotę na rewolucję w kuchni Majuszki. Łatwa do zaczytania. Nie wiadomo kiedy czytają się kolejne strony.

Plastusiowy Pamiętnik - co wieczór, (dzisiaj Dziewuszka padnięta po medycznych wycieczkach) na lepszy majuszkowy sen. A ja czuję jakbym znowu była małą Kasią.

Grudniowy TS - póki co za mną ciekawe wywiady. Jeszcze bardziej lubię Dorotę Wellman. Świątecznie, a ja uwielbiam tą atmosferę.


ps A jeśli chcecie częściej wiedzieć w co się zaczytujemy i w co warto jeszcze się zaczytać, koniecznie dajcie znać! 


Pozdrawiam,
Katjuszka

21 listopada 2013

Dzisiaj w ramach SAMOSIOWEGO PROJEKTU troszkę o preferencjach mojej córki. :) 




Więcej trudności miałam z rzeczami, których Majuszka nie lubi. To co lubi wciąż przychodzi do głowy. Musiałabym pisać i pisać, a i tak pewnie nie napisałabym wszystkiego. :)

Ps Podzielcie się ze mną, co lubią, a czego nie lubią Wasze Maleństwa.

Pozdrawiam,
Katjuszka